piątek, 30 września 2011
dwa lata minęły jak z bicza strzelił...
Kalina urosła - wg pomiarów przedszkolnego pediatry ma 106 cm wzrostu! - jest jeszcze bardziej wygadana, jest po prostu bardzo fajną niemal-pięcioletnią dziewczynką :-). Od miesiąca chodzi na zajęcia z gimnastyki do UKS Irina i bardzo jej się to podoba, w grudniu być może weźmie udział w swoich pierwszych zawodach sportowych!
Ostatnio można było oglądać Kalinę w tvp2 w programie "Pankot i Kotpan" - ciekawe doświadczenie i dla niej, i dla nas :-).
wtorek, 22 września 2009
niedziela, 13 września 2009
poniedziałek, 07 września 2009
kalina zawsze wie co powiedzieć ;-)
mówię do kaliny, że jak już zamówimy (i dostaniemy...) drzwi do sypialni, to przykleimy na nich literki składające się w jej imię - kupione dawno, dawno temu w holandii. odpowiedź kaliny, 2 lata i 9 miesięcy: - aa, to wtedy wy będziecie spać na kanapie w drugim pokoju!
* wyjaśnienie: kaliny łóżko stoi w naszej wspólnej sypialni.
wtorek, 01 września 2009
duża kalina
kalina od jakiegoś czasu zadaje nam nieco monotematyczne pytania: - mamooo, a jak będę już duża, to będę mogła sama gotować/robić zakupy/jeździć autem/sama chodzić na plac zabaw??
odpowiedź zwykle jest twierdząca.
scenka z wczorajszego wieczoru: maciek mierzy wzrost kaliny przy ścianie. widząc wynik mówię: - kalina, ale już jesteś duża! na to kalina: - tak? to mogę już sama iść do sklepu?
:-DDD
poza tym jutro pierwszy pełny dzień w nowym przedszkolu! jak dotąd adaptacja bezbolesna, tylko chłopaki w kalinowej grupie jacyś rozmazani ;-PP. kalina - jak zwykle cool. bez emocji. tylko: GDZIE SĄ TE FAJNE PUZZLE??
czwartek, 20 sierpnia 2009
krótka fotorelacja znad morza
niedziela, 16 sierpnia 2009
:-)
zaległości... ogromne! ale w skrócie (bo dzisiaj wróciliśmy po ponad 2 tygodniach nieobecności - kalina po trzech). pielucha zniknęła z naszego życia. została na dożywotnich wakacjach w helu! kalina sama się zupełnie odpieluchowała (mając 2 lata i 8 miesięcy). nie przyłożyliśmy do tego ręki z czystego lenistwa. a dziecię dorosło i już :-). poza tym gada jak nakręcona. non stop. od rana do nocy. i czasem też przez sen (zupełnie jak mama, hmmm.). wakacje w tym roku były nad wyraz aktywne: 24 lipca kalina pojechała do helu i została tam z dziadkami i ciocią przez tydzień, a potem jeszcze dwa tygodnie z rodzicami. przez pierwszy tydzień nie tęskniła podobno zbytnio (nie miała kiedy, armia opiekunów-zabawiaczy działała świetnie! - tu buziaki dla babci, dziadka i cioci!!). a potem nie dała nam usiąść i cały dzień biegała. na plażę. po plaży. po wodzie. z plaży. na obiad. na lody. na gofry. do portu. po deptaku... (jak już uda nam się pościągać zdjęcia - będą ilustracje). kalina zakochała się w gdyńskich trolejbusach. i bardzo podobał jej się rejs do gdyni tramwajem wodnym. poza tym zna nazwy wszelkich jednostek pływających (!!). bardzo dzielnie mała zniosła podróż do domu, która wiodła z helu przez kędzierzyn (dwa dni postoju u ukochanych dziadków), dębicę (wesele 15/08, kalina na parkiecie spędziła jednym ciągiem 3 godziny!) do warszawy. my padliśmy, ona wciąż śpiewała... w dalszym ciągu na topie są wierszyki brzechwy i tuwima. teraz ukochany jest "pan pomidor", "na straganie" oraz największy hit: "kłamczucha", której swobodna interpretacja zachwyca (kalina zmienia słowa i rymuje): Proszę pana, proszę pana,
Zaszła u nas wielka zmiana:
Moja córusia Kalinusia
Zamieniła się w kiciusia,
Siedzi cały dzień na płocie
I powtarza: kocie, kocie!
niesamowita jest :-).
czwartek, 28 maja 2009
trochę nowości
mam spore zaległości, wiem, ale od kiedy pracuję pełną parą czasu jakby mniej... kalina dostała się do naszego wymarzonego przedszkola :-), więc od września będziemy dumnymi rodzicami przedszkolaka! poza tym buzia się już-nie-takiej-małej nie zamyka, nawet w żłobku mówi, mówi, mówi, głównie w trakcie posiłków, przez co z zadziwiającą łatwością upodabnia się do swojego taty ;). nasze rozmowy z kaliną są coraz dłuższe, coraz ciekawsze i coraz bardziej zaskakujące. przykład z placu zabaw: kalina siedzi na huśtawce, na sąsiedniej huśta się dziewczynka w kapeluszu takim, jaki kalina miała rok temu. k: o, też mam taki kapelutek. ja: tak, ale jest na ciebie już za mały. k: ale ja urosnę przecież. ja: ty urośniesz, a kapelusz będzie dalej za mały. k: to nic, położymy go na słoneczku to urośnie!
:-)
poza tym na porządku dziennym są zwroty typu: "chodzi mi o to, że...", "a pamiętasz, jak...?" :-)
słownictwo kaliny jest już rozwinięte na taką skalę, że nawet nie wiem jak miałabym je tu streścić. w dalszym ciągu kocha książki - ostatnio codziennie czytamy <a href="http://hokus-pokus.pl/">"julka i julkę"</a>. kilka opowiadań kalina zna na pamięć (zwłaszcza uwielbiany jest fragment o julku, który spadł z pianina...) i "sama czyta"!
dwa dni temu, w dzień matki, przeżyłam ogromne zaskoczenie. kiedy weszłam po kalinę do żłobkowego ogródka, przybiegła do mnie z laurką i różyczką w małej łapce :-). a wczoraj powiedziała mi piękny wierszyk i zaśpiewała okolicznościową piosenkę... nie spodziewałam się, że tak szybko ten dzień przyniesie tyle wzruszeń...
czwartek, 30 kwietnia 2009
kraków, bardzo skrótowo
z braku czasu na razie tylko cztery zdjęcia :) w pociągu, słuchając ulubionej piosenki ("lollipop"):  niedzielny spacer na plantach w dwóch odsłonach:   przed przedstawieniem w chimerze:
czwartek, 19 marca 2009
czwartek, 05 marca 2009
piątek, 20 lutego 2009
po prostu spacer (i auta)
 spacer miał miejsce w kędzierzynie. lalka bowiem musiała się nieco przewietrzyć ;). ale nie o to chodzi. chodzi o to, że w trakcie owego spaceru większość czasu poświęciłyśmy na zgadywanie marek mijanych aut. wtedy kalina rozpoznawała zaledwie kilka - głównie opla, vw, toyotę i skodę. teraz bez problemu rozpoznaje ponad 10 marek samochodów, również po kołpakach/felgach (audi, bmw, citroen, daewoo, fiat, honda, hyundai, kia, mercedes, opel, peugeot, renault, skoda, toyota, volvo, vw). chyba czas na literki...
|
Zakładki:
Kalina
Czytam jak czas mam
Znalezione
|