od jakiegoś czasu moja rodzina to już nie tylko ja i kot. 3 grudnia 2006 urodziła się kalina. potem pojawił się drugi kot, a później, 12 grudnia 2012 - matylda.
RSS
czwartek, 28 sierpnia 2014
Motyl rośnie!
Ma 20 miesięcy, gada jak najęta, miga - zupełnie jak starsza siostra :). Mówi: mama, tata, Kaliś, Matyś, babiś, dziadziuś, kot, pies, kura, żaba, buda, dom, rower, motor, auto, samolot, banan, pić, mleko, jeść, nie ma, tutaj, tam, w domu, w pokoju, myć, spać, chrupaś, obiad, drzewo, konik, patataj, czytać, położyć, poczekać, bam, maka paka i cała reszta bohaterów dobranocnego ogrodu, tubisie, sok, ciasto, buła, jajo, oglądać, dzidziuś, mała, duża, nie trzeba, lala, miś... Na pewno o czymś zapomniałam ;-). I zna - i rozpoznaje! - większość marek samochodów...
00:18, mariken
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 lutego 2013
Jest już Matylda :)
Czyli młodsza siostra Kaliny. Urodziła się 12/12/2012 ;) i jest bardzo podobna do swojej Starszej Siostry.
11:26, mariken
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 września 2011
dwa lata minęły jak z bicza strzelił...
Kalina urosła - wg pomiarów przedszkolnego pediatry ma 106 cm wzrostu! - jest jeszcze bardziej wygadana, jest po prostu bardzo fajną niemal-pięcioletnią dziewczynką :-). Od miesiąca chodzi na zajęcia z gimnastyki do UKS Irina i bardzo jej się to podoba, w grudniu być może weźmie udział w swoich pierwszych zawodach sportowych! Ostatnio można było oglądać Kalinę w tvp2 w programie "Pankot i Kotpan" - ciekawe doświadczenie i dla niej, i dla nas :-).
16:27, mariken
Link Komentarze (1) »
wtorek, 22 września 2009
elmo.






23:50, mariken
Link Komentarze (1) »
niedziela, 13 września 2009
:-)
21:01, mariken
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 września 2009
zdjęć kilka, 06/09/09
pierwsze dni w przedszkolu:

niedzielny plac zabaw:

hmmm...




00:41, mariken
Link Dodaj komentarz »
kalina i traktor
mistrzowskie parkowanie pojazdu na przedszkolnym placu zabaw :-)
00:30, mariken
Link Dodaj komentarz »
kalina zawsze wie co powiedzieć ;-)
mówię do kaliny, że jak już zamówimy (i dostaniemy...) drzwi do sypialni, to przykleimy na nich literki składające się w jej imię - kupione dawno, dawno temu w holandii.
odpowiedź kaliny, 2 lata i 9 miesięcy:
- aa, to wtedy wy będziecie spać na kanapie w drugim pokoju!

* wyjaśnienie: kaliny łóżko stoi w naszej wspólnej sypialni.


00:25, mariken
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 września 2009
duża kalina
kalina od jakiegoś czasu zadaje nam nieco monotematyczne pytania:
- mamooo, a jak będę już duża, to będę mogła sama gotować/robić zakupy/jeździć autem/sama chodzić na plac zabaw??

odpowiedź zwykle jest twierdząca.

scenka z wczorajszego wieczoru: maciek mierzy wzrost kaliny przy ścianie. widząc wynik mówię:
- kalina, ale już jesteś duża!
na to kalina:
- tak? to mogę już sama iść do sklepu?

:-DDD

poza tym jutro pierwszy pełny dzień w nowym przedszkolu! jak dotąd adaptacja bezbolesna, tylko chłopaki w kalinowej grupie jacyś rozmazani ;-PP. kalina - jak zwykle cool. bez emocji. tylko: GDZIE SĄ TE FAJNE PUZZLE??
00:25, mariken
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 sierpnia 2009
krótka fotorelacja znad morza







22:10, mariken
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 16 sierpnia 2009
:-)
zaległości... ogromne!
ale w skrócie (bo dzisiaj wróciliśmy po ponad 2 tygodniach nieobecności - kalina po trzech).
pielucha zniknęła z naszego życia. została na dożywotnich wakacjach w helu! kalina sama się zupełnie odpieluchowała (mając 2 lata i 8 miesięcy). nie przyłożyliśmy do tego ręki z czystego lenistwa. a dziecię dorosło i już :-).
poza tym gada jak nakręcona. non stop. od rana do nocy. i czasem też przez sen (zupełnie jak mama, hmmm.). wakacje w tym roku były nad wyraz aktywne: 24 lipca kalina pojechała do helu i została tam z dziadkami i ciocią przez tydzień, a potem jeszcze dwa tygodnie z rodzicami. przez pierwszy tydzień nie tęskniła podobno zbytnio (nie miała kiedy, armia opiekunów-zabawiaczy działała świetnie! - tu buziaki dla babci, dziadka i cioci!!). a potem nie dała nam usiąść i cały dzień biegała. na plażę. po plaży. po wodzie. z plaży. na obiad. na lody. na gofry. do portu. po deptaku... (jak już uda nam się pościągać zdjęcia - będą ilustracje).
kalina zakochała się w gdyńskich trolejbusach. i bardzo podobał jej się rejs do gdyni tramwajem wodnym. poza tym zna nazwy wszelkich jednostek pływających (!!).
bardzo dzielnie mała zniosła podróż do domu, która wiodła z helu przez kędzierzyn (dwa dni postoju u ukochanych dziadków), dębicę (wesele 15/08, kalina na parkiecie spędziła jednym ciągiem 3 godziny!) do warszawy. my padliśmy, ona wciąż śpiewała...
w dalszym ciągu na topie są wierszyki brzechwy i tuwima. teraz ukochany jest "pan pomidor", "na straganie" oraz największy hit: "kłamczucha", której swobodna interpretacja zachwyca (kalina zmienia słowa i rymuje):
Proszę pana, proszę pana,
Zaszła u nas wielka zmiana:
Moja córusia Kalinusia
Zamieniła się w kiciusia,
Siedzi cały dzień na płocie
I powtarza: kocie, kocie!

niesamowita jest :-).

23:08, mariken
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 maja 2009
trochę nowości
mam spore zaległości, wiem, ale od kiedy pracuję pełną parą czasu jakby mniej... kalina dostała się do naszego wymarzonego przedszkola :-), więc od września będziemy dumnymi rodzicami przedszkolaka! poza tym buzia się już-nie-takiej-małej nie zamyka, nawet w żłobku mówi, mówi, mówi, głównie w trakcie posiłków, przez co z zadziwiającą łatwością upodabnia się do swojego taty ;).
nasze rozmowy z kaliną są coraz dłuższe, coraz ciekawsze i coraz bardziej zaskakujące. przykład z placu zabaw:
kalina siedzi na huśtawce, na sąsiedniej huśta się dziewczynka w kapeluszu takim, jaki kalina miała rok temu.
k: o, też mam taki kapelutek.
ja: tak, ale jest na ciebie już za mały.
k: ale ja urosnę przecież.
ja: ty urośniesz, a kapelusz będzie dalej za mały.
k: to nic, położymy go na słoneczku to urośnie!

:-)

poza tym na porządku dziennym są zwroty typu: "chodzi mi o to, że...", "a pamiętasz, jak...?" :-)

słownictwo kaliny jest już rozwinięte na taką skalę, że nawet nie wiem jak miałabym je tu streścić. w dalszym ciągu kocha książki - ostatnio codziennie czytamy <a href="http://hokus-pokus.pl/">"julka i julkę"</a>. kilka opowiadań kalina zna na pamięć (zwłaszcza uwielbiany jest fragment o julku, który spadł z pianina...) i "sama czyta"!

dwa dni temu, w dzień matki, przeżyłam ogromne zaskoczenie. kiedy weszłam po kalinę do żłobkowego ogródka, przybiegła do mnie z laurką i różyczką w małej łapce :-). a wczoraj powiedziała mi piękny wierszyk i zaśpiewała okolicznościową piosenkę... nie spodziewałam się, że tak szybko ten dzień przyniesie tyle wzruszeń...


00:42, mariken
Link Komentarze (1) »
czwartek, 30 kwietnia 2009
kraków, bardzo skrótowo
z braku czasu na razie tylko cztery zdjęcia :)
w pociągu, słuchając ulubionej piosenki ("lollipop"):



niedzielny spacer na plantach w dwóch odsłonach:



przed przedstawieniem w chimerze:


00:51, mariken
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 marca 2009
trochę wspomnień

11:38, mariken
Link Komentarze (1) »
czwartek, 05 marca 2009
dwa filmy :)
16:57, mariken
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10